Start


"Pamięć o Zmarłych jest probierzem uczuć społecznych,

a tam, gdzie groby porastają chwastem, 
tam i serca ludzkie chwast pokrywa". 

Jan Luboński

 

     Cmentarze - miejsce spoczynku wszystkich, dawniej i dziś. Miejsce smutne, ale jakże bliskie każdemu, urzeka nas swoim jesiennym pięknem i świątecznym nastrojem. Wywołuje w nas uczucie nostalgii i głębokiego skupienia, przywołuje na myśl tych, których już z nami nie ma. Nic dziwnego, że każdego roku, pierwszego i drugiego dnia listopada idziemy i jedziemy na groby naszych zmarłych, gdziekolwiek by one nie były, nawet najdalej od domu.

     Spokojny, nieubłagany, najbardziej zacięty wróg kamiennych i metalowych śladów naszych zmarłych - czas robi swoje. Kolejne mrozy i śniegi wielu zim, deszcze i upały mijających lat naszych dziejów na tej ziemi zacierają ślady pochówków. One się jeszcze bronią przed nieuchronnym zniszczeniem, ale przychodzi kres ich trwania, szczególnie tych, które nie mają już nikogo na ziemi. 

   Grajewo przez wieki było miastem wielokulturowym, o czym świadczyły m.in. sąsiadujące ze sobą cmentarze: katolicki, ewangelicki, prawosławny i żydowski kirkut. W wyniku tragicznych XX-wiecznych wydarzeń, do dnia dzisiejszego zachował się jedynie parafialny cmentarz katolicki. Jednak także ta grajewska nekropolia niszczeje. Można to zauważyć każdego roku, kiedy odwiedzamy groby naszych zmarłych. Każdego też roku na tej niewielkiej powierzchni przybywa nowych, lastrykowych nagrobków. Cenę za to płacą stare i zabytkowe, zmuszone ustąpić miejsca, bo nikt nie staje w ich obronie. Jest co ratować bez wątpienia i należy to zrobić jak najszybciej. Winni jesteśmy to pamiątkom naszej historii, które chcemy zachować dla potomnych.